nowości stycznia | yope | origins | dr irena eris | seboradin | tami | h&m | blog planner | NaturalME i wiele innych

12 lutego 2018 |
Cześć Wam!

Tak jak wspominałam w poprzednim poście dzisiaj pokażę Wam nowości stycznia, a także końcówki grudnia. Bez zbędnego wstępu zapraszam ciekawych dalej!!
Bourjois Healthy Mix podkład do twarzy, Healthy balance puder w kompakcie

Mój tak zwany Kosmetyk Wszech Czasów ;) Zimą sprawdza się u mnie najlepiej, kiedy mam przesuszoną skórę. Wygląda na skórze bardzo ładnie i naturalnie. Buzia jest rozświetlona i nawilżona. I tworzy idealny duet z pudrem z tej samej serii healthy balance! Wspominałam o nim w poprzednim poście o zużytych produktach ;)

Revlon Colorstay podkład do twarzy

Kupiłam go, ponieważ moja cera ostatnio się buntowała i chciałam, aby zakrył niedoskonałości, a słyszałam, że całkiem nieźle to robi. Jednak trochę się zawiodłam ;) Ale o tym opowiem Wam w oddzielnym poście, w którym podzielę się z Wami opinią na jego temat.

Catrice Liquid Camouflage high coverage concealer korektor w płynie

Mój ulubiony True Match już dawno sięgnął dna, używałam trochę Collection, ale teraz stosuję go już tylko jako bazę pod cienie. Wiele osób polecało mi  Camouflage od Catrice, a że jest łatwo dostępny dla mnie, ponieważ niedaleko mam sklep stacjonarny Kosmetykomania, postanowiłam go kupić. I jestem z niego naprawdę zadowolona.
Seboradin seria do włosów normalnych, ciemnych, farbowanych na ciemno

Kolejne produkty od marki Seboradin, które akurat nie są przeznaczone do moich włosów. Chętnie obdaruję tym zestawem, którąś z Was. Byłybyście zainteresowane rozdaniem? ;)
Dr Irena Eris SPA Resort Tahiti balsam rozświetlający 

To prezent od mamy mojego chłopaka, z którego bardzo się cieszę. To już drugi balsam od dr Ireny Eris, który się u mnie pojawił, jednak jeszcze żaden nie jest ruszony. Obecnie używam masła greckiego, które staram się zużyć jak najszybciej, aby wziąć się za balsamy od Eris ;)

NaturalME olej z dzikiej róży do twarzy i ciała

Gdy tylko pojawiły się w Super-Pharm bardzo mnie zaciekawiły. Zdecydowałam się na ten z dzikiej róży, który jest przeznaczony do suchej i dojrzałej skóry. Olejek ma treściwą konsystencję, więc nakładam go na noc. Bardzo fajnie nawilża buzię, następnego dnia skóra jest miękka a suche place znikają. Liczę na jeszcze lepsze efekty po dłuższym stosowaniu.

Bielenda nawilżająca mgiełka kokos & aloes do twarzy i ciała

Wspominałam Wam już na instastory, że byłam uprzedzona do tej serii, ponieważ nie przepadam za zapachem kokosa. Jednak gdy tylko powąchałam to połączenie z aloesem od razu się zakochałam! Przepiękny, świeży zapach! Btw uwielbiam mgiełki - spryskuję nią całe ciało zaraz po wyjściu z wanny, jeszcze na mokrą skórę. Sprawdza się idealnie!

Origins Drink Up Intensive Overnight Mask

Idealna opcja dla mnie - maseczka nawilżająca na noc. Już dawno miałam chęć na jakąś maskę z Origins i byłam bardzo zadowolona, gdy znalazłam ją pod choinką. Przepięknie pachnie i naprawdę super działa! Ale o tym w oddzielnej recenzji ;)
Yope naturalne mydło w płynie Werbena

Cieszę się, że wreszcie się na nie zdecydowałam. Bosko pachnie i nawilża skórę dłoni. Wreszcie nie jest ona ściągnięta po ich umyciu ;)

Ahava mini kremy do rąk

Kupiłam 3 sztuki w zestawie (jedną zostawiłam sobie w pracy) na wyprzedaży. Stwierdziłam, że takie małe pojemności idealnie nadadzą się do torebki czy też do kieszeni fartuszka w pracy ;)
Tami bawełniane ręczniczki kosmetyczne

Moja cera dość mocno ostatnio się buntowała. Mnóstwo bolących krost się pojawiało, zwłaszcza w okolicach żuchwy, więc postanowiłam nie tylko wprowadzić odpowiednie kosmetyki czy z pewnych zrezygnować, ale również zaopatrzyć się w oddzielny ręcznik do wycierania twarzy. Jednak taki zwykły musiałabym prać co parę dni, więc zdecydowałam się na jednorazowe ręczniczki kosmetyczne Tami. Jest ich 60 sztuk i kosztują zaledwie 4, 99 zł. Jestem bardzo z nich zadowolona. Jeden wystarcza na wytarcie całej twarzy.

Ewa Schmitt Boutique profesjonalna pęseta aplikator do sztucznych rzęs

Ten gadżet wypatrzyłam u Kosmetycznej Hedonistki. Liczę na to, że ta pęseta pomoże mi przy nakładaniu sztucznych rzęs. Nie była droga, więc mówię czemu nie ;) Koszt ok. 13zł.

Kosmetyczka SVR

Prezent z pracy, z którego bardzo się ucieszyłam. Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale ja uwielbiam kosmetyczki. Co chwilę się jakaś u mnie pojawia :p Z tej jestem bardzo zadowolona! Nie dość, że jest śliczna, to na dodatek bardzo pojemna. Gdy biorę ją w podróż mieszczą mi się do niej kosmetyki kolorowe wraz z pędzlami ;)

Próbki NUXE 

Z Waszych blogów dowiedziałam się o nowej wersji olejku Riche, a także o peelingu do ciała. Koleżanka, która pracuje jako konsultantka NUXE zrobiła mi przyjemność i obdarowała mnie próbkami właśnie tych produktów. Z chęcią sprawdzę co za ta cuda ;)
W końcu zdecydowałam się również na zamówienie blog plannera. Długo się zastanawiałam, ale nie żałuję. Bardzo pomaga mi w organizacji postów, sporządzania list zakupów czy postanowień/planów na dany miesiąc. Przyszedł przepięknie zapakowany. Zamówiłam go ze strony whynow.pl
W zeszłym miesiącu pojawiły się u mnie dwie pozycje książkowe - Harlan Coben Sześć lat później oraz Tess Gerritsen Sekret, którego nigdy nie zdradzę (nie ma jej na zdjęciu, ponieważ szybko ją przeczytałam i zostawiłam mamie ;)). Obie już przeczytałam i były świetne. To są moi dwaj ulubieni autorzy. Uwielbiam kryminały i te są jedne z najlepszych jakie czytałam.

W końcu postanowiłam kupić sobie zegarek. Ten pochodzi z Croppa i gdy tylko go zobaczyłam od razu mi się spodobał. Pasuje do wielu stylizacji i dobrze mi się go nosi.

Dzień przed Sylwestrem wybrałam się z kuzynką na zakupy do Torunia, aby poszukać jakiejś kreacji na Sylwestra. I właśnie wtedy między innymi kupiłam ten zegarek, dwie pary kolczyków - jedne widzicie na zdjęciu, okrągłe, wytłaczane sztyfty, idealne na co dzień, a drugie niestety gdzieś mi się zapodziały, ponieważ jeszcze do końca się nie rozpakowałam (od niedawna mam szafę;)) oraz sukienkę, którą zobaczycie poniżej.
Sukienka jest z weluru i jest mega mega wygodna. Tak miło i lekko się ją nosi. Ma ściągacze na jednym boku, co daje trochę urozmaicenia. Jest to (nie)zwykła mała czarna;)

Sweterek, który widzicie obok to prezent pod choinkę. Pochodzi z H&M'u, jest przemilutki i mimo, że jest to rozmiar XS wygląda on na mnie oversizowo. Ja osobiście lubię takie sweterki. Zdjęcie nie oddaje jego uroku, ale uwierzcie jest naprawdę świetny :)
Po Nowym Roku wszędzie panujące wyprzedaże przekonały mnie do małych zakupów. Różowy sweterek kusił mnie już od dawna, ale w jednym H&M'ie był tylko rozmiar L i kosztował wtedy 100 zł. Po ok. 2-3 tygodniach wybrałam się do innego centrum handlowego i tam był już mój rozmiar i do tego o połowę tańszy ;D Nie dużo myśląc powędrowałam do kasy. Ostatnim moim zakupem jest wyżej pokazana koszula, którą upolowałam w Bershce za 30 zł, a także jeansowa kurtka z frędzlami, która zauroczyła mnie od razu! I do tego kosztowała 50 zł, przeceniona ze 150 ;D


To już wszystko ;) Dajcie znać proszę czy znacie produkty, które Wam dzisiaj przedstawiłam i jak sprawdzają się u Was ;)

Wysyłam buziaki,
Ada.

34 komentarze:

  1. Bardzo fajne nowości:) jestem ciekawa mgiełki bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkład healthy mix to mój ulubieniec już od dawna! Wypróbuję też z chęcią puder :) Mam ochotę na tę mgiełkę kokosową z Bielendy, bo ja akurat bardzo lubię ten zapach. Myślę, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne nowości, koniecznie daj znać jak się spisze cały zestaw Seboradin :D
    i jak można nie lubić zapachu kokosa? :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tę maskę Origins, ostatnio nie rozstaję się z nią. Stosuję 2 lub 3 razy w tygodniu, bo moja skóra strasznie się przesusza, a maska świetnie regeneruje, nawilża i nadaje się nawet na podrażnienia.
    Colorstay na pewno nie daje mocnego krycia, jest raczej średni pod tym względem, ale daje się nakładać warstwami. Ja go cenię za trwałość, ładny wygląd na twarzy i kolorystykę, ale zdecydowanie przy większych zmianach czy przebarwieniach wymaga użycia korektora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten szary sweterek bardzo mi się podoba. Sama ma na sobie aktualnie podobny :D Lubię takie luźne góry, szczególnie jesienią/zimą. Można się otulić prawie jak kocem :))

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię podkład Healthy Mix, jeden z nielicznych, który ładnie rozpromienia cerę :-) super ubrania upolowałaś, podoba mi się dżinsowa kurteczka i koszula w paski

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko podkład z Revlon ;) Kolor ma dla mnie idealny, ale sama formuła tak średnio się u mnie sprawdza ;) Muszę w końcu chyba wypróbować Healthy Mix ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba mi skasowało komentarz, bo wyświetlił się jakiś błąd ;) W każdym razie pisałam, że również uwielbiam czytać kryminały, a najbardziej spodobała mi się seria Nesbo o Harrym Hole i seria Camilli Lackberg o miejscowości Fjjalbacka ;) Maskę Origins całonocną uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ojoj ale wieszaczek to ty masz genialny ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. olej z dzikiej róży to zdecydowanie coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nazbierało się sporo ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bourjois Healthy Mix lubię I nawet ostatnio wykończyłam - idealny na szybki dzienny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ten podkład od Bourjois<3

    OdpowiedzUsuń
  14. Yope chce wypróbować, to opakowanie już mi się spodobało jak tylko je zobaczyłam 💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  15. Sweterek koszula i kurtka cudowne są i oddaj mi :)
    Buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam to mydło yope;))
    pozdrawiam serdecznie :)
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. O, widzę moich ulubieńców kosmetycznych - podkład z Borjouis i korektor Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne nowości, ciekawi mnie maseczka Origins :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie z kolei Healthy Mix wygląda tragicznie, natomiast Colorstay to mój ulubieniec 😊

    OdpowiedzUsuń
  20. Mydełko z yope werbenę uwielbiam :) Zestaw Seboradin wygląda bardzo zachęcająco, chętnie wezmę udział w rozdaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. fajne nowości, z yope ciekawią mnie kremy do rąk

    OdpowiedzUsuń
  22. dzisiaj dotarła do mnie ta mgiełka z Bielendy. Też nie jestem fanką kokosa, ale tutaj zapach jest cudowny ;) zobaczymy jak będzie z działaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham produkty Origins :) Puder niestety się u mnie nie sprawdził "/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie minimalnie ciemnieje, ale ogólnie dla mojej suchej skóry jest idealny ;)

      Usuń
  24. Też kupiłam niedawno ten podkład revlon, ale w moim przypadku był to miły powrót :)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo lubię ten puder Healthly Balance! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ile wspaniałości ;)! ta koszula w paski jest przepiękna, lubię takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Od niedawna używam tego pudru z Bourjois i bardzo się polubił z moją skórą :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie ♥



SZABLON BY: PANNA VEJJS.