Współpraca z SYNCHROLINE - Terproline Body ujędrniający krem do ciała / Synchrovit C skoncentrowane serum liposomowe

6 lipca 2017 |
Cześć Wam!

Mamy początek lipca, czyli u mnie oficjalne rozpoczęcie wakacji. Tak na dobrą sprawę zaczęły się już 26 czerwca, kiedy miałam obronę pracy licencjackiej. Zdana na 4,5 ! Mogę teraz z wolnym umysłem cieszyć się wakacjami ;)

Dzisiaj mam dla Was recenzje dwóch produktów marki General Topics z linii Synchroline. Serdecznie zapraszam Was na ich profil na Facebook'u klik. Są to dermokosmetyki oraz wyroby medyczne, w których zastosowane są innowacyjne formuły i technologie pozwalające uzyskać optymalną skuteczność produktów. Po wymienieniu kilku e-maili z panią Olgą wspólnie wybrałyśmy serum liposomowe z witaminą C z serii Synchrovit C oraz ujędrniający krem do ciała nadający sprężystość z serii Terproline Body. Ciekawych mojej opinii zapraszam dalej.
TERPROLINE BODY Ujędrniający krem do ciała nadający sprężystość

Gama została stworzona w celu poprawy jędrności, elastyczności oraz nawilżenia skóry. Zadaniem kremu było głównie poprawa nawilżenia oraz elastyczności całego ciała - biustu, brzucha, ud oraz pośladków. Zalecany jest przed i po zabiegach z zakresu chirurgii plastycznej. Stosować dwa razy dziennie.

Krem został zamknięty w plastikowej tubce o pojemności 250 ml. Szata typowa dla produktów aptecznych. Spora, miękka tuba. Bez problemu wydobywałam produkt. Po nałożeniu kremu pierwsze co się rzuciło to niestety okropny zapach. Czuć, że to wyrób medyczny. Jak dla mnie jest to taki smrodek jakiegoś syropu. No niezbyt przyjemny. Krem ma leciutką konsystencję, szybko i łatwo rozprowadza się po ciele. Zgodnie z zaleceniami używałam kremu 2 razy dziennie, głównie na nogi, uda i pośladki. Mimo lekkiej konsystencji produkt niestety za szybko się nie wchłaniał. Jeżeli nie chcemy wszystkiego wytrzeć w kołdrę, warto przynajmniej pół godzinki wcześniej nałożyć krem. Wieczorem po nałożeniu czuć warstewkę, natomiast rano możemy cieszyć się gładziutką skórą. Gdy krem w końcu się wchłonie, następnego dnia skóra jest mięciutka, gładka i wyraźnie nawilżona. Takie mam spostrzeżenia, jeśli chodzi o pierwsze użycia. Po regularnym stosowaniu widać wyraźnie ujędrnioną skórę. Uwierzcie mi, nigdy nie byłam tak zadowolona z wyglądu moich pośladków i ud. Nie mam jakiegoś mega problemu z cellulitem, ale skóra mogłaby wyglądać lepiej. Po zastosowaniu Terproline Body rezultaty były naprawdę widoczne. Jakieś nierówności czy zagłębienia zmniejszyły się, a pozostała ujędrniona i gładka skóra.

Składnikami aktywnymi są :

  • heterozydy kwasu azjatykowego i madekasowego, które odpowiadają za odbudowę skóry, przyspieszają regenerację oraz regulują proces produkcji kolagenu i dodatkowo dbają o nawilżenie,
  • acetyloglukozamina, linolan proliny, glikopeptydy fibronektyny są odpowiedzialne za intensywne nawilżenie skóry, poprawę elastyczności oraz jędrności, a także wykazują właściwości przeciwzmarszczkowe. 

Jeśli zmagacie się z nierównościami skóry, polecam Wam ten krem. Efekty są wyraźnie widoczne. Zmieniłabym w nim jedynie zapach, bo ja jednak wolę jak coś pachnie ładnie, a jak nie to, żeby nie pachniało wcale ;)
SYNCHROVIT C skoncentrowane serum liposomowe z witaminą C 10%, sodem i mleczanem cynku

Drugim wybranym przeze mnie produktem jest serum liposomowe z witaminą C. Byłam go bardzo ciekawa, zwłaszcza, że pani Olga uprzedziła mnie, że należy serum zrobić samemu. Nie ma w tym wbrew pozorom nic trudnego. Przyszły do mnie 3 szklane małe buteleczki, zamknięte plastikową zakrętką (na zdjęciu dwie, ponieważ jedna była wtedy już w użyciu). Należało przekręcić zakrętkę do momentu przerwania zabezpieczenia i wtedy wydobywał się proszek z witaminą C, który łączył się z płynem. Potem tylko wstrząsnąć, wymieszać i nałożyć nakrętkę aplikacyjną.
Produkt był stabilny tylko 10-12 dni od momentu przyrządzenia. Tak więc sera starczyły mi na lekko ponad miesiąc stosowania. Tak jak w przypadku kremu, serum miało dość apteczny zapach, ale nie był najgorszy. Do zniesienia ;) Stosowałam je na całą twarz, codziennie wieczorem. Pani Olga poleciła nakładać go partiami, np. najpierw na czoło, wklepać i pozostawić, następnie policzki itd. Służyło to uniknięciu efektu klejenia. Uprzedziła mnie również, że może wystąpić uczucie pieczenia bądź mrowienia, czego przyczyną jest duża zawartość witaminy C. A także delikatne złuszczanie.
U mnie złuszczanie wystąpiło akurat tylko na nosie. Uczucie pieczenia bądź mrowienia nie miało miejsca. Rzeczywiście produkt trochę się kleił, więc sposób nakładania partiami jest jak najbardziej wskazany.
Głównymi zadaniami witaminy C jest rozświetlenie, działanie antyoksydacyjne, ujednolicenie kolorytu. Do tych 3 punktów mogę się ustosunkować. Serum zadziałało jak najbardziej rozświetlająco. Wydobyło z mojej skóry nieco blasku, rozświetliło ją i dało efekt wypoczętej skóry. Nie zawsze się wysypiam, ponieważ bywa, że do 21 pracuję, a lubię też posiedzieć do późna przy laptopie, tak więc serum spowodowało, że nie straszyłam ludzi na ulicach ;) Serum miało również za zadanie spłycić drobne zmarszczki, których jak na razie u mnie brak, tak więc pod tym względem nie mogę się wypowiedzieć. Do składników aktywnych należą:

  • izomeraty sacharydowe i kwas hialuronowy, które mają właściwości nawilżające i wygładzające,
  • acetyloglukozamina, która jest prekursosem kwasu hialuronowego i działa nawilżająco oraz rozświetlająco.

Serum nie tylko rozświetliło skórę, ale również ładnie wyrównało koloryt, a także należycie nawilżyło. Na zmiany słabo i średnio nasilone należało stosować 1 dziennie dla wieku 28-50, natomiast po 50 roku życia 2 razy dziennie. Zalecana kuracja na 60 dni, cztery razy w roku.

Produkty Synchroline znajdziecie on-line w aptekach:

Mają naprawdę szeroką game produktów, na pewno znajdziecie coś dla siebie. Ja póki co mogę Wam polecić jedynie te 2 produkty, które naprawdę dobrze się u mnie sprawdziły. Jeśli coś jeszcze kiedyś przetestuję, chętnie podzielę się z Wami swoją opinią.
Zostałam również obdarowana masą próbek, w których już zaczynam powoli tonąć, co możecie zobaczyć na moim instagramie klik ;).
Trochę wyszedł post-tasiemiec. Mam nadzieję, że dotrwałyście do końca i, że post był przydatny.
Trzymajcie się ciepło,
A.

21 komentarzy:

  1. Pierwszy raz czytam o tych kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromnie ich dużo. Super!
    Ostatnio jakoś chyba ze względu na zmianę ilości treningów - moje ciało potrzebuje ujędrnienia.
    Aż trudno uwierzyć, że taka fajna marka jest mi nieznana.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawią mnie produkty tej firmy, jeszcze nigdy nic od nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje licencjatu!! <3
    o marce nigdy nie słyszałam, więc z ciekawością czytałam o tych produktach
    pozdrawiam, Mrs.Adella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) kosmetyki zapowiadają się fajnie, takze myślę że warto przyjrzeć im się z bliska ;)

      Usuń
  5. Mam kilka próbek ich produktów natomiast jeszcze nie używałam :) obszerny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten krem ujędrniający mnie zainteresował, choć trochę obawiam się zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie naprawdę fajne, ale zapach okropny :(

      Usuń
  7. Muszę zapoznać się bliżej z tym balsamem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję współpracy!.Balsam może być ciekawy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:)
      Balsamik naprawdę fajny, widać było efekty :) Tylko ten zapach :(

      Usuń
  9. Gratuluję obrony!:)
    Kosmetyki bardzo fajne z tego co piszesz, ogólnie pierwszy raz słyszę o tej marce:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję obrony pracy licencjackiej ;) I to na tak dobrą ocenę ;)
    Produktów ani marki nie znam ;) Pierwszy raz w ogóle się z nią spotykam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam probki tych kosmetykow po majowym SHiny, ale jeszcze nie wyprobowałam, obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie bym je wypróbowała.
    Ciekawy blog, obserwuje :D
    MÓJ BLOG klik

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam jeszcze o tych produktach.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie ♥



SZABLON BY: PANNA VEJJS.