19:27:00

ULUBIEŃCY LATA | BATH AND BODY WORKS | EVELINE COSMETICS | MY SECRET | INGRID | MIYO MAKEUP | BIELENDA

Hej !

No i co? No i mamy wrzesień! W związku z tym, że lato było naprawdę piękne i gorące, jestem w pełni gotowa na nadchodzącą jesień. I po cichu liczę też, że będzie ciepła i kolorowa ;) 

Tak więc dzisiaj mam dla Was ulubieńców lata. Będzie coś do pielęgnacji ciała, twarzy oraz do makijażu. Ciekawych zapraszam do dalszej części wpisu ;)

KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC | BATH AND BODY WORKS | IN THE STARS

Kosmetyki Bath and Body Works nie raz już pojawiały się na blogu. Możecie poczytać tutaj i tutaj. Absolutnie uwielbiam ich kosmetyki, a zapach In the stars jest moim faworytem. Tak więc nie bez powodu w ulubieńcach znalazł się kremowy żel pod prysznic własnie o tym zapachu. Mają w składzie masło shea oraz masło kakaowe. Nie dość, że przepięknie pachnie, do tego świetnie nawilża skórę, która po umyciu jest gładka, przyjemna w dotyku i nawilżona. Niestety kosmetyki do najtańszych nie należą, bowiem ten cudak kosztuje w cenie regularnej 79 zł. Ale, ale... bardzo często są super promocje, np. ostatnio balsamy były po 25 zł, także koniecznie śledźcie profil na IG i wyłapujcie! Oczywiście zapraszam Was też na mój IG, gdzie zawsze informuję o ciekawych promocjach w Bath and Body Works ;) -> klik

KREM DO STÓP MASKA NA SILNE ZROGOWACENIA | BIELENDA

W związku z tym, że latem często odkrywamy stópki, warto było o nie zadbać. Ja będąc w Rossmannie natknęłam się na taką serię do stóp z Bielendy i niewiele myśląc sięgnęłam po krem-maskę z ekstraktem z mięty. To co w nim polubiłam najbardziej to szybkie działanie. Wystarczyło, że smarowałam stopy regularnie przez jakiś tydzień, a już było widać efekty. Stópki były nawilżone i gładkie. Do tego kremik ładnie świeżo pachnie miętą ;) Jest dostępny w Rossmanie za 9, 99 zł, ale ja na pewno kupiłam go na jakiejś promocji ;)

PROFESJONALNY PŁYN MICELARNY | EVELINE COSMETICS

Ostatnio bardzo dużo robię makijaży (które możecie na bieżąco oglądać na moim IG), więc płyny micelarne u mnie zużywają się bardzo szybko. Czasem są to lżejsze makijaże, czasem dużo mocniejsze, więc potrzebuję czegoś co w szybki i skuteczny sposób ten makijaż rozpuści. I tak się natknęłam na ten profesjonalny płyn micelarny z Eveline. Jest genialny! Świetnie zmywa makijaż, nawet ten mocny, nie podrażnia oczu, nie wysusza skóry, nadaje się do wrażliwych cer i przepięknie pachnie. I do tego ta wielka butla - zawsze kupuję płyny w dużych pojemnościach, bo naprawdę dużo tego u mnie schodzi. Za pojemność 650 ml musimy zapłacić 21, 49 zł w Rossmannie. Ja go kupiłam na promie za 16, 99 zł. 

PŁYNNY ROZŚWIETLACZ GLOW WITH WOW | MY SECRET

Na koniec parę produktów z kolorówki. Na nowo zakochałam się w płynnych rozświetlaczach od My Secret. Dostałam je jakieś 2 lata temu w paczce PR od drogerii Natura. Nie dają rozświetlenia widocznego z kosmosu, tylko raczej delikatny i subtelny efekt. Jednak na tyle mi się spodobał, że ostatnio bardzo często gościł na mojej twarzy, ale i też na dekolcie. Są dostępne dwa odcienie - różowy 01 neutral i złoty 02 white gold. Oba są przepiękne i w słońcu cudnie się mieniły. Z aplikacją nie ma najmniejszego problemu. Nakładałam je i rozcierałam gąbką na jeszcze nieprzypudrowanym podkładzie. Efekt był właśnie takiej jakby mokrej skóry! Jestem bardzo na TAK!


EYELINER PRECISE BRUSH LINER | EVELINE COSMETICS

Czarne kreski są moim znakiem rozpoznawczym od bodajże liceum, czyli już jakieś 7 lat. Maluję je niemal codziennie i już wiele eyelinerów miałam w swoich zbiorach. Trafił w moje ręce liner od Eveline, który każdy na tyle zachwalał, że musiałam koniecznie wypróbować. Ja mam z nim relację love/hate. Kiedy jest love to jest super-ekstra, kreski maluje się w 2 minutki, mega precyzyjnie i wygląda wszystko miodzio. Jednak są takie dni kiedy ta końcówka po prostu mi zasycha i malowanie nią kresek doprowadza mnie do szału. Nie wiem czy mam wadliwy egzemplarz czy o co chodzi. Nie pomaga trzymanie eyelinera do góry nogami. Jedyne co zastosowałam - psikanie na końcówkę mgiełką, wtedy robi się mokra i mogę nią cokolwiek zdziałać. 

Pomijając ten mały minus eyeliner jest naprawdę świetny. W szybki sposób można namalować kreski plus trzyma się na mur beton cały dzień. Na czym mi zależy najbardziej ;) W Rossmannie kosztuje ok. 23 zł, jednak na oficjalnej stronie Eveline są teraz super promki i kosztuje on niecałe 10 zł ;)

IDEAL FACE CONTOURING CREAM | INGRID COSMETICS

Ostatnio przeprosiłam się z produktami aplikowanymi na mokro. Zawsze myślałam, że to nie dla mnie. Jednak byłam na kursie wizażu, na którym uczyliśmy się jak konturować na mokro i postanowiłam wrócić do tej metody i popróbować. Jednak robię to nieco inaczej. Po prostu jadę pędzlem po produkcie i wklepuję bezpośrednio na skórę. Następnie doklepuję gąbką. Na różnych makijażowych filmikach widzimy, że makijażystki malują kreski na czole, pod kośćmi policzkowymi, na nosie itd. i dopiero to rozcierają. Mi nie do końca ten sposób odpowiada. Ja używam pędzla flat top z Hakuro H50S, który jest zbity i ma ścięte włosie, dlatego też idealnie się nadaje do konturowania na mokro. Tak jak wspominałam aplikuję to pędzlem, delikatnie rozcieram i doklepuję gąbeczką. Efekt jest naprawdę świetny, nie przerysowany i nie robią się plamy. I ostatnio do konturowania na mokro służy mi właśnie paletka Ideal Face Contouring Cream, którą dostałam kiedyś od marki w ramach współpracy (tutaj oddzielny wpis). Używałam głównie bronzera i rozświetlacza. Bronzer ma taki ciepły odcień, ale nie za ciepły. Naprawdę ładnie wyglądał latem. Rozświetlacz z kolei jest taki perłowo-różowy. Podobny trochę do tego z My Secret 01 neutral. Efekt na skórze równie ładny i delikatny! Dlatego też męczyłam tą paletkę przez ostatnie 2 miesiące ;)

INSTA GLAM | MIYO MAKEUP BY BEAUTYVTRICKS

Paletkę dostałam na urodziny w lutym i od tamtej pory intensywnie jej używam. Ma wspaniałą pigmentację i przepiękne odcienie. Nie ma problemu z blendowaniem, cienie nie osypują się i nie bledną w ciągu dnia. Zabierałam ją ze sobą w podróż, ponieważ ma ona wszystkie cienie, których potrzebuję. Jest i cielisty, i ciepłe brązy, i czarny i świecidełka ;) Można nią wyczarować tak naprawdę i dzienny makijaż i wieczorowy. Cienie mieszczą się w kartonowym opakowaniu, dodatkowo jest wyposażone w lusterko, więc idealnie nadaje się w podróż. Bardzo jestem z niej zadowolona! Poniżej możecie zobaczyć makijaże, jakie stworzyłam dzięki tej paletce.


A co Was zachwyciło tego lata? Znacie moich ulubieńców? Koniecznie dajcie znać, jestem bardzo ciekawa!


Buziaki,

Ada.

9 komentarzy:

  1. Ten płynny rozświetlacz wyglada przepięknie. Paletka ma cudowne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Bath and Body Works 🤩😍 Cudne makijaże 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten płynny rozświetlacz jest genialny. Będę go szukać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Paleta cieni Insta Glam z Miyo mnie bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się w końcu skusić na coś z Bath and Body Works, bo kosmetyki naprawdę kuszą. Mam za to eyeliner z Eveline i niestety u mnie trafi do bubelków. Owszem, można nim namalować cienkie i precyzyjne kreski, ale jest w ogóle nietrwały :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobają mi się kolorki cieni tej paletki :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie używałam kosmetyków Bath & Body Works ale zaczynam śledzić ich profil na insta. Polecasz jakieś konkretne kosmetyki tej marki ? Piękne makijaże.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam jedynie micel z Eveline, ale bardzo lubię. Choć wielkość tej butli mnie przeraża, nie mam pojęcia, kiedy ja to zużyję :D

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie ♥