ulubieńcy•odkrycia roku 2018 | pielęgnacja

6 stycznia 2019 |
Hej !
Witajcie w Nowym Roku! :) Mam nadzieję, że powitaliście go z uśmiechem na twarzy i jesteście gotowi do działania! Jest parę rzeczy, które chciałabym w tym roku zrealizować, i prywatne i blogowe. Z blogowych na pewno chcę zmienić wygląd, ale sama tego nie zrobię i muszę znaleźć kogoś, kto mi w tym pomoże. Jeśli znacie kogoś kto zajmuje się szablonami, to dajcie znać :)

Dzisiaj chcę Wam pokazać produkty, które mnie zachwyciły w zeszłym roku. Postanowiłam podzielić je na dwa posty. Dzisiaj będzie pielęgnacja, a w następnym produkty do makijażu.
•serum Zielona Herbata, Bielenda - nie raz Wam o nim wspominałam. I na blogu i na Instagramie. Wiele razy mnie uratował! W szybki sposób rozprawia się z niedoskonałościami skóry i do tego sprawia, że nie pojawiają się nowe. Wystarczy regularnie nakładać go na noc, a po jakimś czasie 2-3 razy w tygodniu. Ponadto jest łatwo dostępny i w całkiem niezłej cenie 33 zł, ale jak wiadomo, promocje dopadają nas z każdej strony, więc można dorwać go znacznie taniej :)

•olejek do włosów, Marion - w moim zestawieniu znalazł się jeden produkt do włosów, ponieważ nic więcej na tyle mnie nie zachwyciło, a ten produkt jest już po raz kolejny u mnie. Świetnie zabezpiecza moje końcówki i je wygładza, ślicznie pachnie i kosztuje jakieś 5 może 6 zł. Są dostępne jeszcze inne wersje, ale jakoś zawsze decyduję się na tą samą. 
•produkty Yope - na początku 2018 roku wreszcie zdecydowałam się na zakup produktów tejże marki i nie żałuję ;) uwielbiam naturalne mydło do rąk o zapachu werbeny i właściwie odkąd go spróbowałam, nie używam już żadnego innego. Świetnie nawilża dłonie, skóra nie jest po nim ściągnięta, przepięknie pachnie, jest tanie i łatwo dostępne. Na zdjęciu macie tylko płyn, bo po zdenkowaniu mydła kupiłam uzupełnienie. Marka Yope może poszczycić się nie tylko wspaniałymi produktami do pielęgnacji ciała, ale również środkami czystości. Ja kupiłam naturalny płyn do podłóg o zapachu zielona herbata. Nie dość, że super, orzeźwiająco pachnie, bardzo dobrze zmywa podłogi, nie pozostawia smug, to do tego duża butla 1000 ml kosztuje niecałe 15 zł. 
•produkty Bath and Body Works - dzięki pracy w sklepie poznałam świetne produkty! Nigdy wcześniej nie miałam z nimi styczności, ledwo nawet o nich słyszałam. Wpływ na to miało zapewne fakt, że były one dostępne tylko w Warszawie. Produkty nie należą do najtańszych, ale marka znana jest też między innymi z bardzo dobrych promocji. 
Pierwszym produktem jaki się u mnie pojawił była mgiełka do ciała A thousand wishes. Jest to bardzo słodki zapach, dzięki połączeniu różowego prosecco, peoni, bursztynu oraz pigwy. Z początku myślałam, że to nie zapach dla mnie i źle wybrałam (a uwierzcie ciężko jest to zrobić wśród tylu zapachów), ale z czasem naprawdę mi się spodobał. Jest słodki, ale zarazem elegancki, tajemniczy. Oprócz mgiełek bardzo polubiłam żele pod prysznic, które mocno się pienią i można jest stosować również jako płyn do kąpieli, bo robi ekstra pianę :D Ja akurat wybrałam dwa zapachy z jesiennej kolekcji. Na uwagę zasługuje również peeling do ciała z serii Sea Tox (chociaż z aromaterapii to jest dopiero sztos!) i moja ostatnia zdobycz krem do ciała Violet Plum. O jezu, jak to pachnie! Więcej Wam opowiem w oddzielnym wpisie.
•kulka Vichy - i na sam koniec mój niezawodny antyperspirant, który pokazywałam Wam w letnich niezbędnikach. Ja go używam cały rok i uważam, że jest najlepszy w tym temacie. Trochę kosztuje jak na tego typu produkt, ale w 100% spełnia swoje zadanie, przyjemnie pachnie, nie pozostawia śladów, więc nie niszczy ubrań i jest mega wydajny! Dostępny jest w aptekach i podejrzewam, że online jest dużo tańszy ;)

Tak się zastanawiam czy nic mi nie umknęło, ale w razie co będę edytować post ;) Dajcie znać koniecznie jacy są Wasi ulubieńcy. A może znacie moich ? Piszcie!

Buziaki,
A.

38 komentarzy:

  1. Oj mogliby otworzyć BBW w Łodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Okropnie kuszą mnie mgiełki BBW 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd się przyznać,ale znam tylko antyperspirant Vichy

    OdpowiedzUsuń
  4. Bath&Body Works mnie zaciekawiło :D Produkty wyglądają pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę fajne produkty, warte spróbowania ;) jak będziesz kiedyś miała okazję spróbować to polecam. Głównie ze względu na niepowtarzalne zapachy;)

      Usuń
  5. Zazdroszczę Ci pracy, a w ogóle dostępności do BBW :) Payot miałam kiedyś krem i byłam zadowolona.Vichy jest ze mną już chyba od 30 lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy rządzi! ❤️
      No nie powiem - całkiem miło się w takim pięknie pachnącym sklepie pracuje :D

      Usuń
  6. Nie znam żadnego z Twoich odkryć, poza Yope , które uwielbiam. Mam mnóstwo ich produktów w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yope to naprawdę fajna marka, które wypuściła mnóstwo ciekawych produktów. Zamierzam wypróbować też inne środki czystości :)

      Usuń
  7. Ja w tym roku nie robiłam wpisu z ulubieńcami. A z Twoich ulubieńców znam tylko Yope i też bardzo lubię ich mydła do rąk i produkty do sprzątania, a ostatnio odżywa do włosów mnie zachwyciła :) Za to za żelami pod prysznic czy kremem do rąk już nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcia ;) Nie mogę się na nie napatrzeć. Prezentują się rewelacyjnie ;) Z kosmetyków nie znam żadnego, ale zawsze ciekawił mnie antyperspirant z Vichy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! ❤️ jest mi bardzo miło, gdy czytam takie komentarze :*

      vichy warto wypróbować :)

      Usuń
  9. Produkty Bath&Body Works bardzo lubię, ale są drogie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Sama za 99 zł mgiełki bym nie kupiła, ale warto polować na te produkty na wyprzedażach, które są nawet o połowę tańsze i do tego dochodzą też dodatkowe promocje 2+2 gratis :)

      Usuń
  10. B&BW ma cudnie pachnące kosmetyki. Szkoda tylko, że tu gdzie mieszkam są tak słabo dostępne no i ceny też są wysokie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zapachy są piękne i niepowtarzalne❤️

      Usuń
  11. Nie znam żadnego prodktu:) Oprócz marki Yope ale miałam tylko krem i mydło:) mam ochotę spróbować ich środków czystości. No i serum Bielendy będzie moje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olejki z Marion lubię, serum z zielonej herbaty też było ok. Chcę jeszcze sprawdzić kulkę vichy, bo wiele osób ją poleca ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kompletnie nie znam żadnego z kosmetyków, które tu przedstawiłaś ale cieszę się że miałam okazję je poznać bo kocham wyszukiwać różnych, ciekawych nowości pielęgnacyjnych!
    Zainteresowałaś mnie zwłaszcza marką Yope - może nie pod względem środków czystości, ale naturalne mydło do rąk z chęcią bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydło jest naprawdę genialne. Myślę, że byś się z nim polubiła :)

      Usuń
  14. Ja nie znam tej firmy, ale zaraz wejde i sobie zobacze co maja ciekawego w ofercie :)

    Angelika eM BLOG

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie produkty to dla mnie nowości, na chwilę obecną mogę napisać że na pewno wypróbuję serum z zielonej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba nie znam żadnego z Twoich ulubieńców. Moim pielęgnacyjnym ulubieńcem był zdecydowanie krem Baros Apple Queen

    OdpowiedzUsuń
  17. Werbena od Yope to prawdziwa perfekcja - uwielbiam! Płyn do podłóg będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jestem ciekawa tego kremiku plum :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj bardzo lubie BBW :) To serum z Green Tea mnie zaciekawilo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kupiłam z Yope mydło do rąk dla babci, martwiłam się, że się nie sprawdzi, ale jak nie żalujesz to pewnie ona też zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie wyglądają te produkty, jak na razie żadnego z nich nie używałam :( Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam kulkę Vichy i serum Bielendy :) Ja właśnie w BBW też się nie orientuję, tak jak Ty kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nic nie mialam z marki yope,czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie ♥



SZABLON BY: PANNA VEJJS.