moje sprawdzone kosmetyki z Rossmanna | promocja -55% na kolorówkę

9 października 2018 |
Cześć!

Dzisiaj przychodzę do Was z wpisem, który powstał bardzo spontanicznie. Właściwie nie planowałam ani iść na zakupy ani tworzyć tego postu. Ale zapytałam Was na Instagramie i prawie 100% odpowiadających odpowiedziało, że chętnie zobaczą produkty, które ja polecam. Serdecznie zapraszam.
Moim absolutnym hitem od zawsze na zawsze, jeśli chodzi o podkłady, jest Healthy Mix od Bourjois. Już nie raz Wam o nim wspominałam. Powstał nawet oddzielny post o podkładzie i pudrze z tej samej linii ► klikOba produkty polecam. Są to produkty typowo do suchej skóry, jaką ja mam i głównie stawiam na rozświetlające i nawilżające formuły. Te dwa produkty absolutnie spełniają moje oczekiwania. Podkład jest lekki, dobrze kryjący i nawilżający. Niestety nie jest jakoś super trwały, dlatego latem go odstawiam, bo przy wysokich temperaturach on po prostu się ściera. Podobnie jak z pudrem. Używam obu kosmetyków wyłącznie przez jesień, zimę i wiosnę. Są to produkty, które nie podkreślają suchych skórek i są wręcz stworzone dla osób borykających się z suchością skóry. Ja mam tak, że latem stawiam na cięższe i kryjące formuły, aby makijaż nie spłynął na słońcu, a w chłodniejsze pory roku lekkie, średnio kryjące, które wiem, że się sprawdzą w tym czasie. Niestety puder healthy balance został wycofany i powrócił w odświeżonej szacie graficznej i podejrzewam, że formuła też się zmieniła. Muszę go wreszcie sprawdzić.

Oprócz tych produktów polecam również L'Oreal True Match i Revlon Colorstay, z którym miałam różne relacje, ale lubię go za to, że jest naprawdę trwały i przez całe lato sprawdzał się super. A True Match jest lekki, średnio kryjący i pięknie wyrównuje koloryt skóry (i za to go lubię).

Jeśli chodzi o pudry bardzo lubię sypki City Matt od Lirene i kiedyś kiedyś miałam Stay Matte od Rimmel, który dobrze się u mnie sprawdził, więc oba tymi produktami warto się zainteresować.

Rozświetlacze od Wibo i Lovely to chyba już klasyki, więc nie ma co się nad nimi rozwodzić. Oba wyglądają pięknie na buzi, są trwałe, wydajne i tanie ;)
Korektor Camouflage Liquid od Lovely szturmem wdarł się w blogosferę i widzę go praktycznie na każdym profilu na Instagramie. I wcale się nie dziwię, bo jest to naprawdę świetny produkt i kto jeszcze go nie zna, ma teraz okazję nadrobić. Ja go kupuję nawet bez promocji, bo w regularnej cenie kosztuje 13, 50 zł. Podsyłam Wam link do wpisu, w którym porównywałam go do korektora z Makeup Revolution ►klik. Korektor ma świetne krycie, ładne kolory, super się wklepuje gąbką i jest trwały. Przy wysokich temperaturach jedynie zbierał się przy nosie, ale to też zależało od tego jaki puder nałożyłam. Ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona. Jednego mam końcówkę, a drugi właśnie dzisiaj kupiłam.
czekoladką od Lovely miałam na początku średnią relację. Wydawał się za ciemny i robiłam sobie nim okropne plamy. Okazało się jednak, że wystarczyło zmienić pędzel. Teraz go uwielbiam! Świetnie podkreśla kości policzkowe, ma ładny odcień i zapach. Jest wydajny, bo już jakiś czas go używam i tyle co starł się motyw czekolady. Lubię również trio do konturowania 3 steps to perfect face od Wibo. Właściwie dwa produkty już zużyłam, został mi tylko rozświetlacz, który jest również bardzo ładny, tylko ma chłodny odcień, dlatego rzadko go używam. Muszę się za niego wziąć i go wykończyć;)
Z róży do policzków bardzo lubię wypiekane z Max Factor w odcieniu 05 Lovely Pink, który już jakiś czas temu zużyłam, a teraz maltretuję ten z SinSkin, który kupiłam na zeszłej promocji w odcieniu 031 Treasured. Jest to produkt z wyższej półki cenowej, ponieważ jego cena regularna wynosi 85 zł. Ale po rekomendacji jednej z Was postanowiłam się na niego zdecydować i nie żałuję. Jeśli kuszą Was produkty tej marki myślę, że warto na promocji w coś się zaopatrzyć ;)
Produkty do ust to moja ulubiona kategoria. Zacznijmy od mojego zamiennika pomadki Mac Mehr, czyli Maybelline Smoky Rose 987. Możecie zobaczyć jak wygląda na ustach TUTAJ. Ich cena normalnie wynosi 30 zł. Ma śliczny zapach, kolor i prezentuje się cu-do-wnie!! Bardzo lubię też matowe pomadki w sztyfcie z Bourjois Rouge Velvet The Lipstick, które mają fajną, masełkową konsystencję i nie wysuszają ust. Kolorów w gamie jest chyba 15 albo 16. Ja posiadam numer 01, taki brązowy nudziak, idealny na jesień. Na poprzedniej promocji zdecydowałam się na płynną pomadkę Lovely Extra Lasting, która jest bardzo trwała i ta czerwień 03 po prostu przepiękna! Na ustach wygląda obłędnie i przyciąga wzrok. Dlatego na tej edycji kupiłam kolejny kolor - odcień 06. Wzięłam w ciemno, bo wydawał się ładny, a że kosztował grosze to długo się nie zastanawiałam. Jeśli chodzi o trwałość i konsystencję, mogę go Wam polecić. Z kolorami to już według Waszych preferencji ;)
Z konturówek dalej uwielbiam 010 Toffe od Miss Sporty. Dobrze, że na poprzedniej edycji kupiłam sobie trzy na zapas, bo dostałam informację od koleżanki, że chyba je wycofali. Płynne pomadki Million Dollar Lips od Wibo na pewno każdy zna. Niestety wysuszają trochę usta, ale są bardzo trwałe i mają śliczne kolory. Moją ulubioną jest 01. Zostając przy marce Wibo, polecam również kredki do ust Perfect Line. Jak widzicie na zdjęciu jedna już prawie wykorzystana, kolejna czeka ;)
Z produktów do brwi mogę Wam polecić jedynie pomadę Eyebrow Pomade, która jest moim absolutnym hitem. Jest trwała, super wypełnia luki i ma ładne kolory. I jest piekielnie wydajna! Obecnie maltretuję tą od Ingrid, która jest równie świetna, ale do Wibo zawsze będę wracać. TUTAJ porównałam ją do pomady z L'Oreal, której z kolei nie polecam. Z tuszy do rzęs na pewno polubicie od L'Oreal z serii Volume Million Lashes. Moją ulubioną jest So Couture. Z Bourjois z kolei Twist up mascara The Volume. Nie dość, że świetnie pogrubia rzęsy to bosko je wydłuża i nie kruszy się w ciągu dnia. Nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu Lovely Curling Pump Up, czyli słynnego żółciaka. Nie wszystkim ona odpowiada, ale ja uważam, że to świetna maskara, która robi robotę i jest tania jak barszcz. Z siostrzanej marki Wibo mogę polecić Volume Drama ►klik. Ona jedna z tego zestawienia ma szczotkę z włosia, reszta silikonowe, które ja preferuję. Na poprzedniej promocji kupiłam tusz z Eveline Volumix Fiberlast, którą miałam dawno temu i bardzo go lubiłam. Z eyelinerów już od wielu lat używam czarnego z Wibo. Nic mi go chyba nie zastąpi. Kupuję go odkąd zaczęłam malować kreski, czyli jakoś w liceum. Miałam też inne, zaczynałam od Inglota, później był Eveline, ale jak trafiłam na Wibo już inne przestałam kupować. Z Eveline kupiłam na zeszłej promocji, bo musiałam coś dobrać, a pamiętam, że ten też był fajny;)
Z paletek cieni do oczu mogę zaproponować Wam dwie pozycje: Maybelline The Nudes oraz Wibo Neutral Eyeshadow Palette. Dla bardziej zaawansowanych osób nie będzie odpowiednia, ponieważ nie ma super wybitnej pigmentacji. Są to raczej palety dla osób początkujących. Cienie dobrze się blendują, nie robią się plamy, są trwałe i nie drogie. Ja je lubię. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z makijażem to będą one dla Was odpowiednie :)

To już chyba wszystko. Dajcie znać co Wy polecacie i na co się zdecydowałyście. 
Skorzystałyście w ogóle z promocji? Może w tej edycji odpuszczacie?

Buziaki,
Ada.

24 komentarze:

  1. mam tutaj kilka swoich ulubieńców :D jednak kilka znam lepszych :D np pomada do brwi z AA zamiast z Wibo :D ta z Wibo strasznie szybko wysycha :D a z AA nic się nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jutro idę na polowania :D Żółciaka tak dużo osób zachwala, że na pewno się skuszę :) Reszta wyjdzie w praniu :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tym razem odpuszczam, mam spore zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie healthy mix nie jest zły, ale poprzednia formuła była lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ja nie widzę różnicy między starą a nową formułą;)

      Usuń
  5. Nigdy nie mogę trafić na ciekawą promocję w Rossmannie kiedy jestem w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę wiele moich ulubionych kosmetyków tutaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tym razem sobie promocję podaruję, bo niczego nie potrzebuję, ale również polecam korektor i konturówki z Lovely oraz tusz i eyeliner z Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też skusiłam się na kolejny egzemplarz korektora z Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Praktycznie wszystkie produkty które polecasz znajdują sie u mnie w kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie skorzystałam z promocji i jakoś zawsze staram sie omijać Rossmanna w te szaleńcze dni:) Nie mniej jak tak patrzę na Twoje zakupy to może i bym się skusiła na jakieś pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aktualnie mam zapas chyba wszystkiego co możliwe, dlatego zrezygnowałam z promocyjnych zakupów :) Taka promocja to świetna okazja żeby wyposażyć się w produkty, które będą nam niezbędne w kolejnych miesiącach :) Trochę już tego wszystkiego nagromadziłam i staram się regularnie zużywać żeby nic się nie zmarnowało :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam trio do konturowania i rozświetlacz Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo zależało mi by kupić ten korektor z Lovely, ale póki co jest wszędzie niedostępny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. te podkłady healthy mix sa super jednak mają ogromny minus, brak filtra :(

    Zapraszam na mój blog parentingowy

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niczego konkretnego nie potrzebuje, jedynie gąbeczkę Wibo bym kupiła, no ale skoro trzeba mieć 3 produkty, to nie będę korzystać z tej promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja czekoladke lovely uwielbiam :) jeszcze mam resztki z ostatniej promocji :) na obecną na ten moment nie wybieram się

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tym razem odpuszczę promocję, muszę najpierw wykończyć zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako fanka produktów do ust skusiłam się głównie na matowe pomadki: Maybelline Matte Ink, L'Oreal Chocolates oraz Wibo Satin Matte. A do tego wzięłam korektor Lovely i Unikorn Drops.

    OdpowiedzUsuń
  19. Podkład Healthy Mix też uwielbiam <3 Ja na promocji kupiłam m.in. płynny korektor z lovely i żałuję, że tak zwlekałam z jego zakupem :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie ♥



SZABLON BY: PANNA VEJJS.