| Long4Lashes | żel micelarny pielęgnujący rzęsy | serum stymulujące przyrost rzęs | pielęgnujący tusz do rzęs |

29 marca 2017 |
Cześć Wam!

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o trzech produktach firmy Long4Lashes by Oceanic. Firma słynie z serum przyspieszające wzrost rzęs, które niejedna z nas stosowała. Mnie zainteresował ich tusz do rzęs, który ma pielęgnować nasze rzęsy oraz przyspieszać ich wzrost, a że żel micelarny był w gratisie długo się nie zastanawiając popędziłam do kasy. Ciekawych zapraszam dalej ;)
Jak widzimy produkty Long4Lashes pozostają w kolorystyce biało-złotej. Przyjemnej dla oka. Na pierwszy ogień pójdzie serum przyspieszające wzrost. Wiem, że opinie są różne, ponieważ produkt nie ma za najlepszego składu. Ale mi jak do tej pory krzywdy nie zrobił. Używałam go w zeszłym roku, miałam 3 miesiące przerwy i ponownie zaczęłam stosować. Serum jest w formie pędzelka. Jest to przeźroczysty płyn, który aplikujemy na noc tuż przy linii rzęs, jakbyśmy chciały namalować kreskę. Jest to 6-cio miesięczna kuracja. U mnie efekty były widoczne po jakichś 3 miesiącach. Serum rzeczywiście działa! Moje rzęsy były krótkie i marne i mało podkręcone. Gdy malowałam je tuszem, momentalnie się prostowały. Serum nie zagęściło moich rzęs, ale sprawiło, że one rzeczywiście urosły i nieco się podkręciły. Używam zalotki, aby ulepszyć efekt. Po odstawieniu produktu rzęsy niestety wracają do stanu pierwotnego. Co jest zupełnie normalne. Zaczynają też wypadać, ale nie jakoś drastycznie. Cena produkty to 79, 99 zł. Trochę wysoka. Ja w takiej cenie bym go nie kupiła, ale o połowę taniej na Dniach Lifestyle w Super-Pharm za 39, 99 zł i owszem ;)
Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia rzęs niepomalowanych i pomalowanych. Niestety nie mam zdjęcia rzęs przed rozpoczęciem kuracji. Po prostu wyleciało mi z głowy, żeby je zrobić. W tym poście klik możecie zobaczyć jak rzęsy wyglądały wcześniej. Widać na nich, że są krótkie i że tak powiem opadnięte.
Przy okazji tego zdjęcia możecie zobaczyć jak prezentuje się na rzęsach pielęgnacyjny tusz do rzęs Long4Lashes. Jest to zdjęcie drugie. Porównałam je z tuszem do rzęs L'Oreal Lash Wings Sculpt. Ale po kolei.
Tusz jest chyba najsłabszym produktem z całej trójki. Z kwestii technicznych tusz nie ma standardowej szczoteczki. Możecie zobaczyć na zdjęciach jak wygląda, bo nie wiem jak mam ją opisać. Jest ona silikonowa, taką jak lubię. Jedną stroną można pomalować górne rzęsy, a drugą dolne. Na rzęsach wygląda całkiem nieźle, ale jednak przy L'Oreal może się schować ;) Tusz aplikuje się szybko i bezproblemowo. Jednak osypuje się w ciągu dnia. Dla mnie jest to absolutnie nie do przyjęcia. Na szczęście nie robi tego jakoś, że tak się wyrażę ostentacyjnie. Nie wygląda to pod koniec dnia tragicznie, ale warto w ciągu dnia spojrzeć w lusterko i po prostu osypany tusz przetrzeć delikatnie ręką. Zdarzy się, że go użyję, ale tylko wtedy, gdy nie wychodzę na cały dzień, a raczej na zajęcia na parę godzin i z powrotem do domu ;) Jeśli chodzi o kwestię pielęgnacyjną - no cóż.. niczego takiego nie zauważyłam. Rzęsy są w takiej samej kondycji w jakiej były przed używaniem tuszu. Nie zahamował on również ich wypadania. Cena tuszu do ok. 40 zł. Jak wiecie za tę cenę, a nawet niższą, możemy dostać o wiele lepszy produkt.
Żel micelarny jak wspominałam był gratisem przy zakupie tuszu do rzęs. Nie jest on normalnie w sprzedaży. Jest to wąska przeźroczysta tubka, dzięki czemu możemy kontrolować zużycie produktu, o pojemności 250 ml. Mamy 9 miesięcy na zużycie. Dzięki prowitaminie B5 rzęsy stają się bardziej elastyczne i wygładzone, natomiast olej awokado wzmacnia je i regeneruje ich strukturę. Żel nadaje się zarówno do demakijażu oczu jak i twarzy. Ja używam tylko do oczu, bo do twarzy mam inny. Świetnie radzi sobie z mocnym makijażem. Wodoodporny tusz do rzęs czy mocna kreska mu nie straszna. Produkt nie rozmazuje makijażu po całej twarzy, tylko rozpuszcza i wszystko ładnie zmywa. Ma delikatny zapach, ale niemalże nie wyczuwalny. Nie podrażnia oczu, nie pozostawia tak zwanej mgły. Jest bardzo wydajny. Używam go od jakichś niecałych 4 miesięcy, a jak widać jest jeszcze połowa butelki. Wystarczy niewielka ilość, aby wszystko dokładnie domyć. Chyba, że jest naprawdę mocny makijaż, z którym żel bardzo dobrze sobie radzi, ale żebyśmy były pewne, że wszystko jest usunięte, warto użyć troszkę więcej produktu niż zazwyczaj ;) Dzięki niemu rzęsy są wygładzone, jak obiecuje producent. Niestety wzmocnienia nie zauważyłam. Cenię go za to, że porządnie zmywa makijaż, nie podrażnia i jest wydajny.

Z całej trójki najsłabiej wypadł tusz do rzęs, z kolei żel micelarny i serum oceniłabym podobnie. Oba spisują się pod pewnymi względami, a pod innymi nie. Idealnego kosmetyku chyba jeszcze żadna z nas nie znalazła ;)

Dajcie znać co myślicie o tych produktach .

Buziaki,A.

14 komentarzy:

  1. Long 4 lashes znam tylko z recenzji ale chyba się w końcu skuszę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy zestaw, skusiłabym się na serum, bo mam króciutkie rzęsy :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam serum w zestawie z płynem micelarnym i oba produkty były świetne pod względem skuteczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam serum i byłam zadowolona ale kupiłam też dwufazowy płyn micelarny i bardzo mnie podrażnił szczególnie oczy.. zużyłam go do czyszczenia mebli...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety mam obawy przed stosowaniem produktów tego typu, moje oczy są bardzo wrażliwe. Zastanawiam się nad aplikowaniem odżywki na brwi, bo przydałoby im się małe "wsparcie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety na samo serum się nie skusiłam, bo większość tego typu produktów mnie podrażnia, uczula. Nie ryzykuje. Ale płyn micelarny na przykład to co innego... hmmm...
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tych produktów niestety nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja niestety zawsze zapominam o codziennej aplikacji, więc u mnie serum ma marne działanie. Natpomiast mam znajomą, która od lat stosuje i jej rzęsy są obłędne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tej trójki używałam serum i bardzo je lubię, właśnie zaczynam trzecie opakowanie (robię sobie pomiędzy nimi przerwy w stosowaniu).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od długiego czasu zbieram się do zakupu serum i jakoś nie mogę się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę te produkty na wielu blogach i w większości są to pozytywne wpisy, ale sama osobiście nie znam :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie ♥



SZABLON BY: PANNA VEJJS.