|| denko #5 ||

2 grudnia 2015 |
Witam Was w grudniu. Nie wiem jak wy, ale ja się czuję jakby był wrzesień. Mógłby już spaść śnieg i wprowadzić Nas w nieco świąteczny nastrój. Już nie mogę się doczekać odpoczynku, czasu z rodziną, małego obżarstwa i słodkiego lenistwa. Niestety do 22 jestem w pracy, do domu jadę dopiero 23. Ale nie szkodzi. Chcę, jak co roku, najlepiej jak potrafię obdarować moich bliskich prezentami, więc dodatkowe pieniądz się przyda ;) A na Sylwestra jadę w góry! Z chłopakiem i jego rodziną. Mam nadzieję, że będzie super. A wy jak zamierzacie spędzić wolne dni?

Wraz z nadejściem grudnia mam dla Was denko. A w następnym poście nowości. Zapraszam :)



Żele pod prysznic

Dwa żele pod prysznic Nivea. W TYM poście wspominałam Wam już o zapachu trawy cytrynowej Lemongrass & Oil. Kupiłam go ponownie, a także dodatkowo o zapachu hawajskich kwiatów Hawaii Flower & Oil. Oba pięknie pachniały. Konsystencja typowo żelowa. Aż za bardzo. Żele u mnie są takimi typami kosmetyków, które rzadko się powtarzają. A jak już to z 2-3 razy i próbuję czegoś nowego. Więc tych na razie nie kupię ponownie, ale na pewno do nich wrócę.

Jeśli chodzi o to cudeńko po lewej stronie jest to zarówno żel do mycia jak i płyn do kąpieli Bath & Shower - Flower Bouquet. Częściej raczej stosowałam jako płyn. Pięknie pachniał, przyjemnie otulał i na dodatek przeuroczo wygląda. Zastanawiam się czy sobie buteleczki nie zostawić, bo szkoda wyrzucać. Dostałam go od cioci z Belgi w zeszłym roku i skończyłam jeszcze jakoś przed wakacjami, ale totalnie o nim zapomniałam. 


krem do stóp, tonik, żel do higieny intymnej, krem do twarzy

krem do stóp, Garnier - szczerze? to jakiś niewypał. Tyle go używałam, ale nie pomógł mi zbytnio. Konsystencja taka jakaś zbita, w ogóle się nie wchłaniał. Krem do rąk bardzo lubię, ale do stóp mówię NIE.

tonik ogórkowy, Ziaja - bardzo lubiłam. Ładny zapach, odświeżał buzię, usuwał pozostałości po makijażu. Czyli robił wszystko to co miał robić. Może kiedyś jeszcze kupię. Na razie zachwycam się tym z Bielendy, o którym mogłyście poczytać TUTAJ

płyn do higieny intymnej, Ziaja - nie mam zastrzeżeń. Spełniał swoją funkcję, wszystko ok :)

oliwkowy krem do twarzy, Ziaja - długo się z nim męczyłam. Mimo, że jestem posiadaczką cery suchej, dla mnie był za tłusty. Zdecydowanie! Nie mogłam go zdzierżyć nawet na noc. Strasznie się kleił, w ogóle nie wchłaniał, rano pozostawiał tłusty film. Ładnie pachnie, ale nie kupię go ponownie.


antyperspiranty

Adidas, Pro Clear - jest prawie cały i z wielkim hukiem trafia do kosza! Straszny bubel!

Garnier, Protection - miałam, pokochałam. Postanowiłam spróbować czegoś innego, czyli tą masakrę powyżej i znowu do niego wróciłam! Najlepszy jaki miałam. Już nie będę zmieniać, bo tylko on mnie rozumie i dba o moje potrzeby hihi ;)


tusze do rzęs

Eveline, Volumix Fiberlast - dostałam od mamy mojego chłopaka. Bardzo lubiłam! Fajnie podkreślał rzęsy, wydłużał je i rozdzielał. I co najważniejsze - nie osypywał się w ciągu dnia. Może trochę pod koniec, ale jestem w stanie mu to wybaczyć ;) Gdy wykończę zapasy, pewnie się niego zaopatrzę.

Clarins Mascara Instant Definition - strasznie ubolewam, że już się skończył. I to już dawno. Po prostu nie miałam serca wyrzucać. Pięknie wygląda. Chyba najładniejsze opakowanie jakie widziałam. Nie był to typowy czarny, a fioletowy o nazwie Intense Plum 04. Czy spełnił swoją funkcję? O tym dowiecie się niebawem w oddzielnej recenzji. ;)


maść do stóp, olejek do włosów - próbka

maść do stóp, Gewohl - wspominałam już o nim TUTAJ. Najlepsza maść do stóp jaką miałam. Świetnie radzi sobie z popękanymi piętami i zrogowaciałą skórą. Szybko się skończył, ponieważ zamawiałam go przez Internet, nie zwróciłam uwagi na pojemność i przyszła do mnie taka mała 20 mililitrowa tubka. Następnym razem zdecyduję się na pewno na większą. Polecam!

próbka olejku do włosów, Kerastase - próbka ma raptem 3 ml, więc ciężko po takiej ilości stwierdzić czy olejek rzeczywiście pomógł. Nakładałam go jedynie na końce, które bardzo to lubiły. Olejek sprawił, że nie były one suche, tylko wyglądały na odżywione. Chętnie kupię pełnowymiarowy produkt, który wygląda tak klik. Posiadam również próbkę olejku do włosów zniszczonych, który wygląda tak klik. 


To tyle na dzisiaj. Dajcie znać czy miałyście któryś produkt i jak sprawdził się u Was.
Pozdrawiam Was i mocno tulę w tę okropną pogodę,
Addele ♥

47 komentarzy:

  1. Nie miałam nic z Twoich zużyć ale te żele nivea od dawna za mna chodzą :) wyróżniają się z tłumu na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Musze wypróbować ten tusz z Eveline :D
    Zapraszam do siebie! Nowa seria świąteczna - #MARYCHRISTMAS już u mnie na blogu! Pozdrawiam :)
    life-that-inspired.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Żele pod prysznic Nivea bardzo lubię używać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja lubię te żele Nivea. Mają śliczne zapachy :) Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie się to Twoje denko prezentuje. osobiście lubię żele nivea:)

    OdpowiedzUsuń
  6. compliments many products, if you like we could follow through gfc.lasciamo comment spare

    http://bellodiesseredonna.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kulki z Garniera znam i bardzo lubię :) Sprawdziłam już chyba wszystkie wersje zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z produktów, które pokazujesz stosowałam tylko krem oliwkowy z ziaji. Byłam całkiem zadowolona tyle, że szkoda, że ten krem nie nadaje się za bardzo pod makijaż. Poza tym jestem ciekawa żeli pod prysznic z nivea. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam testować nowe żele, na pewno kupie te z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam żadnego z tych produktów.Może czas przetestować tusz na własnych rzęsach.świetny post.:)
    Może obserwacja za obserwację?Zapraszam do mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety kosmetyki marki adidas wywołują u mnie straszne uczulenie, unikam ich jak ognia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mascara z eweline super, kidyś miałam :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  13. To dziwne ale nie kupowałem nigdy żeli nivea :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Żele z nivea bardzo ładnie i długo pachną ;>

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam nic z Twojego denka. Może skuszę się przy okazji na te żele z Nivei.

    OdpowiedzUsuń
  16. używam ten tusz z Eveline złoty <3 uwielbiam go - najlepszy jest

    _____________________
    blog.justynapolska.com
    fashion&makeup

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten złoty jest z Clarins, a nie z Eveline...

      Usuń
  17. Zazdroszczę wyjazdu w góry. Całe wieki w górach nie byłam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię ten tusz z eveline, generalnie większość ich tuszy jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię te żele z Nivea, tak samo jak płyny do higieny intymnej z Ziaji :) Nie miałam nigdy tego tuszu, może kiedyś się skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam tonik ogórkowy z Ziaji :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kulkę z Garnier Mineral również uwielbiam. Obecnie mam tę wersję fioletową, ale moja ulubiona to chyba jednak Fresh czyli zielona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam tylko fioletowej, bo zależy mi, żeby nie brudził ubrać. Ale na inne kolory również może się zdecyduję;)

      Usuń
  22. ooo a ja lubie ten antyperspirant z adidada, tylko że mam w wersji różowej : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety pro clear lipa. Może różowy lepiej by się sprawdził.

      Usuń
    2. Też mam ten antyperspirant, aczkolwiek w innej, bo w różowej wersji i sprawdza się bardzo dobrze :)

      Usuń
  23. Chętnie wypróbowałabym olejek do włosów :)
    Zapraszam do mnie
    http://wikiii1.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. spore denko, kilka produktów używałam.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  25. z Twojego denka znam żele z Nivea:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie widziałam jeszcze tego olejku do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne kosmetyki, ale najbardziej kocham Ziaje :)
    Zapraszam do mnie :)
    http://locastrica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam kosmetyki z ziaji, jednak tak samo jak dla ciebie, ten krem oliwkowy- zdecydowanie za tłusty :)
    pozdrawiam i zapraszam :>

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam kiedyś żele pod prysznic z Nivei - były spoko, chociaż wolę z Original Source :D

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie mimo wszystko najlepiej sprawdzają się żele od Dove. Jakoś po innych mam wrażenie, że moja skóra jest sucha... Innych produktów nie miałam. Ale ta maść do pięt mnie zaciekawiła. Ostatnio moje stopy płatają mi figle ;/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, naprawdę! Przy regularnym stosowaniu stópki wyglądają jak nowo narodzone ;)

      Usuń
  31. o, właśnie mi sie kończy ta sama kilka garniera ;d

    OdpowiedzUsuń
  32. cudowne żele pod prysznic <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję za informacje, które są bardzo przydatne

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie ♥



SZABLON BY: PANNA VEJJS.